Zosia.

Szczęśliwy człowiek to ten, który na swojej drodze spotyka wspaniałych ludzi. Ja mam tą wielką przyjemność takimi się otaczać. Od dziś będę pisał o ważnych dla mnie osobach. Będą to moi przyjaciele, koleżanki, koledzy, znajomi, współpracownicy, rodzina oraz ludzie, którzy są warci Waszej uwagi.
Cykl opowieści rozpocznę od kobiety, która wyjątkowo mnie inspiruje.
Mowa o Zosi z Łodzi, z którą współpracuję zawodowo. Formalnie jestem jej przełożonym, a z poleconych działań wywiązuje się jak mało kto. Jej praca jest wizytówką i wzorem do naśladowania przez innych. Czasem nawet łapię się na tym, że jest dokładniejsza ode mnie i bardziej dba o detale i efekty. Kobieca dokładność? 🙂
Mogłaby być moją mamą. I chyba to też ma duże znaczenie dla naszych relacji. Jak wiecie z moją rodzicielką rozstałem się w 2013 roku. Często tęsknię za naszym czasem. Stąd ten szacunek i wyjątkowe relacje z Zosią.
Dlatego życie jest piękne i szczęśliwe. Jestem szczęściarzem że spotykam takich ludzi.

Dziś otrzymałem od Zosi prezent z pobytu za granicą. Książkę o Watykanie i Rzymie. Jej opowieści i zachęty do poznania tego miejsca wpisują to miejsce na listę must have moich podróży. Książka atrakcyjna, bogato zilustrowana. Ale nie to jest najważniejsze. Od dziś jej dedykacja będzie dla mnie złotą myślą i niesamowitą pamiątką. Mało tego. Utwierdza mnie to też w przekonaniu, że trafiam na wspaniałych ludzi, co tylko motywuje by tą dobrocią odwzajemniać się na każdym kroku.

„Tak mało jest szczęścia na ziemi,
Że trzeba zbierać wspomnienia,
By w chwilach smutnych upajać się nimi
Jak woda w chwili pragnienia.”

Na pamiątkę z wycieczki do Włoch i pobytu w Watykanie Zosia z Mężem.

DZIĘKUJĘ!!!

Kawałek Naszego Domu

broszura

Już po raz szósty zapraszam Was do akcji „Kawałek naszego domu”. Tradycyjnie będziemy wspierać bezdomnych we Włocławku. Wraz z Hufcem ZHP Włocławek podejmuję starania o pozyskanie potrzebnych ręczników, ubrań, kosmetyków, pościeli. Zima dopiero przed nami, dlatego potrzeby schroniska tradycyjnie wzrastają.

Doskonała okazja, aby przed końcem roku przejrzeć swoje szafy i podzielić się niepotrzebnymi rzeczami. W prosty sposób połączysz przyjemne z pożytecznym, bo porządek w szafie zawsze poprawi nastrój.

Potrzebujemy następujących rzeczy:
– ręczniki – w tym roku potrzeba ich najbardziej.
– odzież używana, ale wyprana i odpowiednio złożona, przygotowana do dalszego użytkowania (odzież dla mężczyzn);
– kosmetyki: mydło w kostkach, szampon do włosów, jednorazowe maszynki do golenia, krem do golenia;
– używane ale czysta pościel – prześcieradła, poszewki.

Miejsca, gdzie można to wszystko dostarczyć:
– Komenda Hufca ZHP we Włocławku – „Baza Przygody”, ul. Szpitalna 33 (dawna izba wytrzeźwień), w każdą sobotę między godz. 10:00 a 12:00
– UNILEVER POLSKA Spółka z o.o. – niedługo przekażę współpracownikom szczegóły dotyczące miejsca.

AKCJA trwa od 26 listopada do 17 grudnia 2016 r. Więcej dowiesz się ode mnie pod telefonem: 793 147 147 lub pisząc maila na adres piotr@walburg.pl

Dzięki Wam, Kawałek Domu trafi do tych, którym tego brakuje. Dlatego podaj dalej i zaproś swoich znajomych.

Relacja i sprawozdanie z akcji na mojej stronie: www.swojdruh.pl

Zapraszam
#SwojDruh

broszura-dla-tomka

Odważnie Ważyć Swoje Życie

Znajomi i bliscy na pewno zauważyli jak ZNOWU się „poprawiłem”. Mam tu na myśli jednak ponadplanowe kilogramy masy ciała. Moje BMI zdecydowanie informuje, że spotkałem się z nadwagą. Jest trochę lepiej (bo w 2014 miałem do czynienia z otyłością 1 stopnia), ale nie czuję się na tyle dobrze by być szczęśliwym człowiekiem. Stąd to kolejne wyzwanie zwalczenia nieprzyzwoitego wyglądu i całego stanu posiadania masy.

Mam sprawdzone sposoby i wiem, że podstawą jest:
– 5 posiłków dziennie
– stałe godziny np. 7:00, 10:00, 13:00, 16:00, 19:00
– ostatni posiłek conajmniej 3 godz przed snem i bez węglowodanów – czyli, chleba, makaronu, ziemniaków, ryżu itd.
– sumienność
– żadnych odstępstw od planu i eliminowanie słodkich i słonych przekąsek
– każdy posiłek zbalansowany. Podstawą białko (mięso, sery, ryby) + troszkę węglowodanów (ciemne pieczywo, kasza, ryż, pieczywo razowe) + warzywa (prócz buraczków i marchwi, bo to węglowodany).

 

DSC_0475

Nie zawsze tak było. Gdy jestem pytany o swoje zainteresowania, to nadal wspominam o pasji do biegów maratońskich. Tak, to prawda. Na swoim koncie mam 9 startów z sukcesem przekroczenia mety dystansu 42 km 195 m. Choć dziś mogę tylko pomarzyć o podobnej aktywności to wiem, że jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa i jeszcze uda mi się pokonać barierę czasu 4 godzin. A czapeczka „Czuwaj!” jeszcze nie raz będzie towarzyszyć mi w maratońskiej przygodzie.

DSC_0487

Dlaczego to wyzwanie i próba dokonania zmiany? Większość Internetu na mój temat wie o tym, że jestem instruktorem i działam w Związku Harcerstwa Polskiego. Działalność moja to wypełnianie misji ZHP, którą jest wychowywanie młodego człowieka, czyli wspieranie go we wszechstronnym rozwoju i kształtowaniu charakteru przez stawianie wyzwań. Dlatego nie bez znaczenia jest dawanie dobrego przykładu, który niesiony jest też np. w osobistym wizerunku. W szczególności, gdy pełnię zaszczytną funkcję Komendanta Hufca ZHP Włocławek. Czuję się zatem zobowiązany do konkretnego działania.

Osobą, która bez wątpienia daje dobry przykład podopiecznym swojej organizacji jest znany na całym świecie Szef Skautów Angielskich, Bear Grylls. Nie bez znaczenia dla jego popularności jest też współpraca z telewizją Discovery. Ale skąd jego fenomen? Wszystko dzięki jego talentowi, umiejętnościom, predyspozycjom ale przede wszystkim wytrenowaniu i samodyscyplinie którą realizuje przez całe życie.

Wracając do problemów niewłaściwej wagi. Nadmierne kilogramy to droga na skróty do wielu chorób. Są to między innymi: cukrzyca, choroby układu ruchu, nadciśnienie tętnicze, zawał serca, wylew, zwyrodnienia kręgosłupa, choroby nerek, miażdżyca, kamica żółciowa, podwyższony poziom cholesterolu i wiele, wiele innych. Zbyt duży bagaż to równie problemy z akceptacją swojego wyglądu i brak psychicznego komfortu. Choć nie czuję się zagrożony wymienionymi przypadłościami mam świadomość, że najwyższy czas skutecznie odchudzić się.

Skoro już tyle wiem o odchudzaniu to zapytacie dlaczego nadal jestem na diecie i gubię to co zbędne? Moim problemem jest owa sumienność. Życie w ciągłym biegu, olbrzymia ilość codziennych obowiązków oraz rola głowy rodziny nie zawsze wspierają dążenia do właściwego trybu odżywiania się. By więcej się nie tłumaczyć podejmuję wyzwanie dla samego siebie i startując z wagi … (podam tylko dla lubiących mnie na fb #SwojDruh🙂 zamierzam do 1 stycznia osiągnąć masę ciała … kg.

Na koniec, podsumowanie rozważań o „Odważnym ważeniu swojego życia” w skrócie:
1. Robię to dla siebie i swojego zdrowia
2. Mam plan na i krok po kroku, co miesiąc będę go realizować.
3. Muszę poprawić swój wizerunek.
4. Nie przystoi osobie „dość publicznej” występować z drugim podbródkiem
5. Warto czerpać z dobrych przykładów i dzielić się własnymi działaniami z innymi.
6. Bo warto podejmować wyzwania.

Wpis ten dedykuję przede wszystkim sobie, jako motywację do osiągnięcia upragnionej wagi. Traktuję to też jako osobiste wyznanie i próbę zachęty do działania wszystkich, którzy podobnie myślą na temat swojego zdrowia.

Trzymajcie kciuki za mnie, ja trzymam za Was.

Zanim będzie za późno…

Ostatni taki rok – bądźmy pożyteczni

39 lat minęło. Można by rzec, że to bardzo symboliczny czas bo powszechnie mówiąc już za rok, zmiana kodu czwórka z przodu. I co dalej? O tym dowiecie się za rok, ale co do tego czasu w ostatni rok przed czterdziestką?

Dzień 39. urodzin zaczął się jak na mnie przystało dość standardowo. Krótko po północy skończyłem obowiązki związane z działalnością Komendanta Hufca. Później żabi skok między Włocławkiem a Warszawą, kilka godzin snu i do pracy. 8 godzin bardzo wymagających jak na ten dzień służbowych działań kończy się chwilą pracy przy komputerze w towarzystwie dobrego obiadu Na Skrajnej

Potem upragnione spotkanie z rodziną. Biały tydzień Ewy trwa, więc cała ekipa dumnie uczestniczy w nabożeństwie majowym korzystając z radosnej atmosfery komunii świętej.

Następnie smaczne lody (Magnum oczywiście), coś na ząb i przygotowania do wieczoru. Przed urodzinowym tortem rowerowa przejażdżka – 39 kilometrów na 39 urodziny, umilona muzyką Dżemu ze Spotify.

Pożyczony od kolegi, na przygotowania http://bydgoszcztriathlon.pl super rower

Potem tort, tradycyjne 100 lat odśpiewane przez trójkę (najmłodszy już spał) i czas na chwilę zadumy i rozmyślań.

I tak trochę zastanowiłem się nad tym swoim życiem i uważam, że mam same podstawy by nazywać się szczęśliwym człowiekiem. O tym co mi się udało opowiem Wam kiedyś, ale najważniejszym osiągnięciem jest moja rodzina.

Co jednak na ostatni rok przed czterdziestką? Być pożytecznym, zanim będzie za późno.

Dalej będę pełnić swoje role i wywiązywać się z każdej jak najlepiej. Dla tych, którzy mnie jeszcze moje role to: mąż, ojciec trójki dzieci, instruktor ZHP (komendant hufca i przewodniczący rady chorągwi kuj-pom), pracownik korporacji i drobny przedsiębiorca. Nie jest tego mało i równowagę czasami ciężko zachować. Ale sprawę ułatwia wizja końca życia, co chcemy osiągnąć i jakie trwałe ślady po sobie zostawić. Zachęcam Was przy okazji do takiej projekcji i zobrazowania sobie pozostawienia po sobie świata.

Rodzina Walburg’ów – Michał, Marta, Ewa, Piotr, Rafał

Ostatnią sprawą, którą zostawiam na ten rok przed czterdziestką to zaproszenie Was do wspólnej gry. O szczegółach 10 czerwca, ale już dziś zdradzę jej sedno – być pożytecznym, zanim będzie za późno.

Do zobaczenia na szlaku, Czuwaj!

Swój Druh

3×7 – 7 maja o godz. 7 rano – 7 dobrych uczynków

Maj to doskonały miesiąc, aby podjąć się bardzo pożytecznego działania. „Starsi” instruktorzy Hufca ZHP Włocławek organizują się w ekipę remontowo-porządkową, by przy wsparciu ludzi dobrej woli przeprowadzić podstawowe remonty i porządki w pomieszczeniach Bazy Przygody. Wszytko po to, by harcerze mieli lepsze warunki do spotkań, zbiórek i żeby było po prostu ładniej.
3×7, czyli 7 maja o godz. 7 rano – 7 dobrych uczynków

Poniżej lista zaplanowanych zamierzeń oraz wykaz potrzebnych rzeczy.
1. Sala pomarańczowa – największe pomieszczenie. Trzeba pomalować ściany, umyć okna, powycinać kraty i ewentualnie inne niepotrzebne rzeczy.
2. Sala żółta – pomieszczenie mniejsze. Prace do wykonania jak wyżej.
3. Przedsionek przy wejściu głównym. Zawieszenie siatki maskującej.
4. Kable na korytarzu głównym – usunięcie wszystkich niepotrzebnych kabli i innych elementów.
5. Zieleń przed budynkiem – skoszenie trawy, przycięcie krzaczków i uporządkowanie terenu
6. Zaprojektowanie grafiki na całość lamperii w korytarzu
7. Pomieszczenie ciemno zielone – pomalowanie i tak jak w przypadku punktu 1 i 2.

Aby wszystko się udało potrzebujemy:
– chętnych do pracy – ekipę 🙂
– drabiny
– utalentowanego kogoś do zaprojektowania grafiki na ścianach
– biała farba emulsyjna
– biała farba olejna
– akcesoria do malowania – pędzle, folia malarska
– wykładzina z lenteksu
– siatka maskująca – dużo różnych kawałków
– detergenty do mycia
– betonowe płyty.

Wszystkich chętnych w sprawie:
– przekazania potrzebnych rzeczy
– zadeklarowania swoich rąk do pracy
– wszelkich innych propozycji
proszę o kontakt telefoniczny – 793 147 147.

Dołącz do wydarzenia na Facebooku: https://web.facebook.com/events/1687354648191152/

Eli babka.

Babka ta jest tradycyjnym wypiekiem mojej rodziny. Od dziecka pamiętam, jak mój tata wraz z mamą przygotowywali to ciasto na święta. Wszystko w duecie. Mama dokładała składników a tata ręcznie zacierał wszystko w specjalnej misce.

Składniki:
– mąka poznańska – 2 szklanki
– mąka ziemniaczana – 1 szklanka
– śmietana
– margaryna Kasia – 1 kostka
– jaja – 5 sztuk
– cukier waniliowy
– proszek do pieczenia
– cukier 1,5 szklanki
– olejek rumowy

Potrzebne przedmioty:
– drewniana pałka do kręcenia babki
– wygodna miska do zacierania składników
– trzepaczka do jajek

Sposób przygotowania:

1. Utrzyj margarynę z cukrem i żółtkami. Używaj do tego drewnianej pałki (nigdy miksera)
2. sukcesywnie dodawać, po pół szklanki mąki rozcierając z poprzednimi składnikami
3. Dla rozluźniania ciasta dodawać pomiędzy szklankami z mąką po kilka łyżek śmietany
4. Dosypać cukier waniliowy i proszek do pieczenia.
5. Ubić pianę z białek (używając trzepaczki do jajek aż do momentu, gdy piana nie wypadnie z małej miski po jej odwróceniu do góry nogami), dodać do poprzednich składników
6. Wymieszać całość i do tego dodać 6 kropelek olejku rumowego
7. Całość dokładnie jeszcze raz przekręcić do dokładnego rozprowadzenia olejku rumowego.
8. Nałożyć ciasto do 2 blaszek i piec do zarumieniania.

Babkę można podawać posypaną cukrem pudrem. Najlepiej smakuje posmarowana masłem i popijana mlekiem.

Smacznego!

ELI BABKA – piaskowa babka na święta, przepis rodzinny: http://swojdruh.pl/eli-babka/

WP_20131128_008

 

Spójrz sobie w oczy

Jestem  przekonany, że większość z Was, zarówno kobiet i mężczyzn, każdego dnia staje na chwilę przed lustrem. Kobiety by zrobić makijaż, ułożyć fryzurę czy sprawdzić swój wygląd. Mężczyźni podczas golenia się.

Często bywa, że jest to jedyna chwila w ciagu dnia nieskrępowanego zatrzymania swoich myśli oraz niepowtarzalna szansa spowolnienia otaczającego nas świata. O czym myślisz gdy patrzysz w swoje oczy?

Działać tak, żeby móc zawsze sobie spojrzeć w oczy to pewne oczekiwanie każdego z nas. Tylko czy zawsze nam się to udaje? Czy jesteśmy zadowoleni z naszego życia, podejmowanych działań, osiąganych celów? Każdy ma na to swoją odpowiedź, bo każdy z nas inaczej jest kowalem swojego losu. Ale warto starać się pisać swoją historię tak, by na ostatnich jej kartach widniało pozytywne podsumowanie.

Nasze życie to wiele ról do spełnienia. Najważniejsze w moim życiu to mąż, ojciec i harcerski lider. Czasami nie łatwo znaleźć harmonię w wywiązywaniu się z tych ról należycie. Ale gdy uświadomisz sobie, że Twoje istnienie ma znaczenie dla konkretnych działań i pozostawienia pożytecznych śladów, łatwiej o motywację i wzmożenie zaangażowania do bycia lepszym. Tym bardziej gdy Twoja rola ma pozytywny wpływ na Twoich najbliższych.

 

Dlatego róbmy wszystko, aby zawsze stając przed lustrem być przekonanym o słuszności swoich wyborów. By codziennie z czystym sumieniem móc sobie spojrzeć w oczy.

Świetna stara piosenka.

Baza Przygody to prawdziwe wyzwanie, ale… warto.

Historia Bazy Przygody zaczyna się ponad dwa lata temu, kiedy we Włocławku przestaje funkcjonować izba wytrzeźwień. Wszystko dzieje się bardzo szybko. Uzgodnienia z lokalnymi władzami, przychylność miejskiej rady, formalności, uzgodnienia i przekazanie budynku. W listopadzie 2014 Chorągiew Kujawsko Pomorska, Hufiec ZHP Włocławek zostaje właścicielem okazałej nieruchomości mieszczącej się przy ul. Szpitalnej 33. Po wielu latach tułaczki mamy swój, całkiem duży własny kąt! HURRAAAAA…

12741880_1136489596381269_3705344359371416790_n

 

 

Baza Przygody – Harcerska Strefa Współpracy to miejsce, w którym zostaną stworzone warunki do działalności harcerskiej, wychowawczej oraz popularyzującej niebanalne formy spędzania wolnego czasu. Nasze pomysły są różnorodne, o czym świadczyć może rozbudowana lista działań, które w przyszłości chcemy tu podjąć.

Baza Przygody dla dzieci i młodzieży z Włocławka niezrzeszonych w ZHP
– Zajęcia pozalekcyjne
– Szkolenia z pierwszej pomocy
– Spotkania z pracownikami Nadleśnictwa
– Spotkania i pogadanki ze służbami mundurowymi
– Zajęcia komputerowe
– Zajęcia w terenie
– Zajęcia dla Rodziców
Baza Przygody na rzecz propagowania Włocławka i Regionu
– Zielona szkoła we współpracy z Nadleśnictwem Włocławek
– Spływy kajakowe rzeką Zgłowiączką
– Specjalny program – Poznaj Włocławek – 2 dniowy program z atrakcjami w opracowaniu we współpracy z Włocławską Informacja Turystyczną
Baza Przygody dla harcerzy Hufca ZHP Włocławek
– Zbiórki drużyn
– Siedziba Hufca
– Izba Tradycji Harcerskiej
– Szkolenia harcerskie i instruktorskie
– Organizacja zajęć programowych
– Działalność integracyjna
Baza Przygody dla harcerskich środowisk naszej chorągwi i innych regionów całego ZHP
– Organizacja szkoleń
– Baza noclegowa podczas szkoleń
– Spotkania i zebrania różnych zespołów instruktorskich

Baza Przygody to zwykłe dwa słowa, które swoją prostotą mają wyrazić kwintesencję założeń, zamierzeń, zamysłów i działań. Budynek dawnej izby wytrzeźwień ma być miejscem dla dzieci i młodzieży, którzy znajdą tu przestrzeń do przeżycia swojej młodzieńczej przygody. Miejsce to ma stać się Harcerską Strefą Współpracy. Takie przesłanie towarzyszyło mi przy tworzeniu tej nazwy i podejmowaniu decyzji jako Komendant Hufca. Dzięki szybkiej współpracy z osobą najlepiej do tego nadającą się, Pasterz Drzew prawie bez większych wskazówek tworzy logo, które idealnie odzwierciedla moje zamysły i jest niemal spójne z moimi roboczymi rysunkami.

monochrom

Nasze plany są ambitne. Bo miejsce może idealnie spełniać warunki do planowanej aktywności. Tzn. miejsce będzie idealnie przystosowane, gdy przeprowadzimy kapitalne remonty.

Walory uzupełniające atrakcyjność naszej lokalizacji, to otaczająca budynek parkowa zieleń. Znaczący obszar porośnięty drzewami daje naturalną przestrzeń do działania na powietrzu. Jesteśmy przekonani, że gdy uda się zagospodarować istniejące dzisiaj „krzaki”, odwiedzać nas będą całe rodziny, by w niebanalny sposób spędzić czas z harcerzami. Mamy pomysł by zbudować tam domki na drzewach, wydzielić kręgi ogniskowe, zbudować zadaszone wiaty oraz zorganizować ścieżki zdrowia. Tak zagospodarowany teren idealnie uzupełniałby harcerską ofertę realizowaną w budynku. Wracając do wykazu propozycji dostrzec można, że Baza Przygody – Harcerska Strefa Współpracy może stać się idealny miejscem do twórczego i aktywnego spędzania wolnego czasu dzieci, młodzieży dorosłych i seniorów. A zauważyć trzeba, że nasza lokalizacja jest praktycznie sercem Włocławka.

Strefa_przygody_zdjecie w tle

Strefa_przygody_zdjecie do fb

Jak już wspomniałem, aby nasz budynek mógł spełniać swoje zadanie potrzeba kapitalnego remontu i dostosowania pomieszczeń dla planowanej działalności. Nasz dobytek w obecnym stanie idealnie odwzorowują poniższe zdjęcia. Dwa poziomy, blisko 500 m2 przestrzeni daje nie mało motywacji do podejmowania starań o urzeczywistnianie naszych marzeń, założeń. Prowadzimy różne rozmowy oraz starania umożliwiające kompleksowe podjęcie remontu. Ale jesteśmy przekonani, że do pełnego sukcesu musimy iść małymi kroczkami.

Izba_wytrzezwien

Więcej na temat kondycji, potrzeb i podjęcia współpracy na rzecz rozbudowy i modernizacji Bazy Przygody dowiecie się wkrótce.

Dziś chce zwrócić Waszą uwagę na naszą misję. Misją ZHP jest wychowywanie młodego człowieka, czyli wspieranie go we wszechstronnym rozwoju i kształtowaniu charakteru przez stawianie wyzwań.

Nie wiem kto przeczyta ten tekst, czy będą to tylko moi znajomi z Włocławka lub inni poznani w harcerstwie. Mam jednak nadzieję, że informacja o naszych staraniach zbudowania prawdziwej Bazy Przygody – Harcerskiej Strefy Współpracy we Włocławku trafi do szerokiego grona ludzi zainteresowanych zmienianiem świata na lepsze.

Zatem do dzieła. Zachęcam do wsparcia 1% podatku.

KRS: 0000 268 190

CEL: BAZA PRZYGODY

 

hm. Piotr Walburg #SwojDruh

Komendant Hufca ZHP Włocławek

 

Moja osobista bohaterka

Aby być bohaterką nie trzeba żyć w trudnych czasach. Choć trudne czasy to pojęcie dziś względne. Prawdziwe bohaterki są wśród nas. Wystarczy dobrze się rozejrzeć.

Moją osobistą bohaterką jest moja żona. Choć to żadne odkrycie, utwierdzać się o tym można wiele razy. Aktualnie mam okazję naocznie przekonywać się o słuszności tej tezy.

Wiadomym jest, że gdy mężczyznę dopadnie gorączka bliska 40 stopni jego życie wisi prawie na włosku. Gdy podobna sytuacja spotka kobietę, potrafi prawie bez uszczerbku zajmować się dotychczasowymi obowiązkami. Tym razem rodzinnie uzgodniliśmy, że chorą żonę – mamę trzeba odciążyć i położyć do łóżka.

IMG_1681
Pierwsze spotkanie z nowym członkiem rodziny – Duża Rodzina w komplecie – styczeń 2016

Od stycznia tego roku jesteśmy dużą rodziną, więc obowiązków jest 3 razy więcej niż w czasach kawalerskich. Dlatego gdy dochodzi do zastępstwa za chorą żonę – mamę, nagle trzeba poznać tajemną wiedzę i ogarnąć trylion najróżniejszych spraw.

W której szufladzie układa się duże garnki ze zmywarki?  Jakie ubrania uszykować Ewie do szkoły? Gdzie jest czapka Michała? Jak długo nosić Rafała na ramieniu żeby się nie ulało? Ile kanapek przygotować do szkoły? Czy tetrowe pieluchy też się prasuje? Kto nakarmił dziś rybki? A te ubrania to pierze się z białymi czy kolorowymi? Które ręczniki są dzieci? Znów skończyło się mleko? Ile łyżek kakao do kakao? Dlaczego te dzieci jeszcze nie śpią? Wydaje mi się że woda w kąpieli ma odpowiednią temperaturę, ale one wciąż narzekają. Znów się pobili…

Tych pytań, sytuacji i działań o których istnieniu na codzień się nie wie, bo są umiejętne zarządzane i realizowane przez zdrową żonę – mamę – na codzień jest co niemiara! Choć zwykle dzielimy się obowiązkami, to w chwilach zastępstwa okazuje się, że w niektórych okolicznościach bez instrukcji i wsparcia informacyjnego byłbym całkowicie bezradny.

Dlatego jak wspomniałem na wstępie, moją osobistą bohaterką jest moja żona Marta. Opisane „zastępstwo” to tylko jeden z przykładów, ile trudu i zaangażowania w wychowywanie dzieci i prowadzenie domu to wszystko kosztuje.

Sądzę, że takich kobiet – żon i mam jest w naszym otoczeniu nie mało. Dlatego każdy z nas – mężów – ojców, w szczególny sposób powinien dbać o swój skarb i zawsze znajdować czas by dzielić trud codzienności i dążyć do chwil wspólnego wytchnienia.

IMG_2341
Piękni, młodzi, otwarci na życiową przygodę – 10 sierpnia 2002

Dziękuję Ci Marto, moja osobista bohaterko!

Swój Druh.

Dzień Kobiet 2016