Czy na pewno o kimś nie zapomnieliśmy?

Kiedy trwoga to do… o kim w pierwszej kolejności zaczynamy myśleć, gdy dzieje się coś złego? Rodzina, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi, współpracownicy, napotkane osoby?

Znajdziesz ich w swoim miejscu zamieszkania, mieście rodzinnym, innych obszarach i krajach. Jak tu sprawdzić, czy czują się dobrze, czy nic im nie grozi? 

Kiedyś chwytaliśmy za słuchawkę i dzwoniliśmy do wszystkich. Kalendarzyki z numerami telefonów pomagały skontaktować się ze wszystkimi. 

Kiedyś to przeszłość, dlatego popatrzmy do przodu. Kreujemy nasze otoczenie wg nas samych. Dawniej ograniczaliśmy swoje relacje. Dzisiaj zaskakująco je rozwijamy. 

Czy nie zgubiliśmy priorytetów naszej uwagi wobec otaczającego nas świata? Czy tracimy nad tym kontrolę? 

Żyjemy w chaosie i nieustannie bombardują nas komunikaty. Niełatwo odnaleźć priorytet uwagi. Dlatego czy umiemy właściwie się kontaktować? Czy łączymy się z naszą rodziną? Przyjaciółmi? Znajomymi? Współpracownikami? Napotkanymi osobami? 

Czy dziś jesteśmy otwarci na innych? Czy chcemy dotrzeć do wszystkich nam bliskich? Czy obciążeni codziennością umiemy i chcemy podtrzymać łączność z najważniejszym dla nas światem?

Choć to nie łatwe, od nas to wszystko zależy. Musimy utwierdzić się w przekonaniu, że potrzeba kreowania bliskości wobec innych jest podstawą budowania lepszej codzienności. Szukając możliwości i przestrzeni do bliskości z ludźmi dla nas ważnymi zmienimy ten świat na lepsze. 

Dlatego, gdy odpowiesz sobie na proste pytania:

  1. Kto jest dla Ciebie ważny?
  2. Jak do niego dotrzeć?
  3. Co zmienisz dzięki wzmocnieniu tej relacji?
  4. Jak razem zmienicie ten świat na lepsze?

Będziesz szczęśliwszym człowiekiem wiedząc, że wraz z bliskimi zmieniasz ten świat na lepsze. 

PS. 

Wiele lat temu, mój wujek przysyłał nam co roku okolicznościowe kartki z okazji świąt kościelnych. To był nawyk, ale i potrzeba zaznaczenia tej pamięci. Do dzisiaj wspominam to z sentymentem.